Dzień dobry! To ja. Długo mnie nie było, ale jestem. Usprawiedliwieniem mojej długiej nieobecności, są następujące powody:

  1. Zniechęcenie. Założyłem wiarygodny i dokładny licznik odwiedzin, który wykazał, że nie jest tak dobrze, jak myślałem. Ale już mi przeszło, w końcu jednak ktoś tu zagląda. więc warto się wysilać.
  2. Brak czasu z powodu przejścia na emeryturę. Początkujący emeryt, jak każdy początkujący, jest zagubiony, zabiegany i nie wie w co ręce włożyć, tyle ma zaległych spraw do załatwienia.
  3. Brak materiału do zamieszczania w blogu. W zasadzie zamieściłem tak długie fragmenty moich powieści jak  mogłem, gdybym zamieścił więcej to bym odkrył tajemnice, ujawnił rozwiązania, równie dobrze mógłbym opublikować cały tekst a tego nie chcę, ponieważ
  4. Mam szczery i nieustający zamiar wydać te teksty w formie książek, czynię w tym kierunku starania i to jest bardzo absorbujące, pochłania cały wolny czas.

Tyle tytułem wyjaśnienia, dlaczego długo nie zamieszczałem nowych wpisów.  Poczynając od dzisiaj mam zamiar opisywać sposoby i starania, jak można  wydać książkę. Ja wymyśliłem trzy sposoby, wszystkich spróbuję bądź już jestem w trakcie próbowania i któryś z nich wdrożę, wcielę w życie, zastosuję  i nie zważając na nic, doprowadzę do końca. To nie wszystko. Mam zamiar badać rynek wydawniczy w tem sposób, że biorę książkę na chybił trafił, co mi w ręce wpadnie, bez rekomendacji, polecania przez znajomych, czysty przypadek co wyciągam z półki.  Czytam, piszę nie szumną recenzję tylko krótką ale treściwą notkę w dziale „Przeczytane”. Ciekawe, czy coś mi się spodoba. Pewnie nie, bo:
1, Jestem stary, zgryźliwy i złośliwy.
2. Czytelnictwo spada, gdyby wydawano fajne książki, wzruszające, pouczające, wciągające albo choć śmieszne, to by nie spadało.