Gra w kości

tytuł : Gra w kości

autor: Elżbieta Cherezińska

Bardzo fajna książka, ale ma jedną podstawową wadę: nie jest to pozycja z gatunku fantastyki lecz powieść historyczna. Święty Wojciech, Bolesław Chrobry, cesarz Otton. Ponieważ nie jest to powieść SF ani fantasy, nie napiszę recenzji a jedynie tę krótką notkę, w której jeszcze raz podkreślę, że mi się podobało. O tymże okresie pisał Teodor Parnicki w Srebrnych orłach, które podobały mi się jeszcze bardziej. Parnicki jest trochę zapomniany jak mi się zdaje, a pisał świetne książki, zwłaszcza te pierwsze, Aecjusz ostatni Rzymianin i  Srebrne orły. Późniejsze jego książki są trudne w odbiorze, przekombinowane, a także  – to zerżnąłem z Wikipedii – autotematyczne, erudycyjne i wymagające wytrwałego odbiorcy. A ja je przeczytałem! No nie wszystkie, ale Koniec Zgody Narodów i pierwszy tom Twarzy księżyca. Te jego późniejsze książki sterowały jakby w stronę SF – na przykład w Końcu Zgody Narodów wielką rolę odgrywał parowiec tak właśnie nazwany, który w IV wieku pne. pływał sobie po rzece w Azji Środkowej, w hellenistycznym królestwie Baktrii. W każdym razie, jego książki czytałem bardzo dawno (one naprawdę wymagają sporego  zużycia energii, teraz bym już chyba nie dał rady) a jednak je pamiętam. zapadają w pamięć, a to bardzo dużo w potopie nijakości.

Patrol zmroku

Dawno temu czytałem dość rewelacyjny „Dzienny patrol”, teraz skończyłem czytać „Patrol zmroku” Siergieja Łukjanienko. Ten sam świat, widziany jakby z drugiej strony. Już nie ma zaskoczenia dziwnością świata, gdzie we współczesnej Moskwie żyją fantastyczne stwory. Zaskoczenia nie ma, ale książka OK. W ogóle, rosyjska fantastyka na ogół jest OK. Radziecka też taka była – patrz bracia Strugaccy, Kir Bułyczow. Zdarzają im  się jednak rozwiązania dla Polaka szokujące, mianowicie w starciu młodego buntownika z władzą to władza ma rację, a młody, poskromiony buntownik uznaje swoje błędy i wraca na łono. Między innymi taki był finał – o ile pamiętam bo czytałem  dawno – „Dziennego patrolu”.

Rafa Armagedonu

autor: Dawid Weber
Rafa Armagedonu, tom I cyklu Schronienie

Niby jest wszystko czego oczekuje fan fantastyki: bitwy kosmiczne i bitwy galer, śmiertelnie groźni Obcy, intrygi, stawką gry jest przetrwanie ludzkości, itp. itd. Wszystko to starannie odrobione, ale jakieś suche i bez polotu. Przeczytałem tom pierwszy i na tym poprzestanę.

Oczywiście nie zamierzam wypisywać  wszystkich książek jakie przeczytałem w życiu, to nie miałoby sensu. Mam zamiar podawać tytuły wraz z krótkim komentarzem tych książek, które z najróżniejszych przyczyn zwróciły moją uwagę. O niektórych, tych najbardziej interesujących,  będę również pisał dłuższe recenzje.